Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowe jedzenie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 9 kwietnia 2015
Zdrowe kuleczki białkowe a'la Rafaello- pomysł na przekąskę potreningową .
Cześć :)
Dzisiaj chciałam Wam podać przepis na superszybkie, superzdrowe, naładowane białkiem, bezcukrowe,wegańskie, pełne dobrych tłuszczy kuleczki. Chciałam Was też ostrzec, że ciężko im się oprzeć.A więc...
Potrzebujemy:
*awokado ( bardzo dojrzałe)
*100g mielonych migdałów ( orzechy też byłyby dobre)
*30 g odżywki białkowej sojowej ( ja użyłam Soy Protein Isolate smak czekoladowy z Trec Nutrition)
*słodzik do smaku
*25g wiórków kokosowych ( można użyć ziaren sezamu)
Awokado przepoławiamy, wyjmujemy pestkę, wydrążamy miąższ i rozgniatamy dokładnie widelcem na gładką papkę. Dosypujemy mielone migdały, słodzik w proszku ( można użyć zblendowanych daktyli wcześniej namoczonych w wodzie - będzie zdrowiej , ale bardziej kalorycznie). Na koniec dodajemy odżywkę białkową w proszku, można użyć innego smaku lub odżywki serwatkowej( wtedy nie będzie wegańsko). Z masy formujemy kuleczki i obtaczamy w wiórkach, wkładamy do lodówki, chłodzimy i gotowe. Wychodzi około 10 kuleczek. Każda z nich ma 107 kalorii,5g białka, 3,96g węglowodanów i 8,9g tłuszczy.
Tak wygląda całość jeśli chodzi o kalorie i makroskładniki.
Polecam po treningu lub jako zdrową przekąskę,dużo dobrych składników, w razie ochoty na słodkie zaspokoją nas 2-3 sztuki, a i nasze zdrowi na tym skorzysta .
Pozdrawiam
Monika
czwartek, 3 kwietnia 2014
Ciasto marchewkowe
Witam wszystkich:)
Bez sensu jest w kółko usprawiedliwiać swoje nieobecności. Wydarzyło sie kilka rzeczy w moim życiu i zastanawiam się kiedy ten mój pech się skończy i czy w ogóle. Nie miałam po prostu głowy do pisania czy fotografowania czegokolwiek, do życia nawet. Będzie lepiej, kolejny raz się ogarniam i myślę, że to nie ostatni raz. Na poprawę humoru upiekłam dziś megałatwe, szybkie i bardzo zdrowe ciasto marchewkowe. Dzielę się przepisem:)
CIASTO MARCHEWKOWE
* 1 szklanka płatków owsianych
*2 szklanki tartej marchewki
*pół szklanki mąki pełnoziarnistej ( ja dałam żytnią)
*pół szklanki otrąb pszennych
*2 łyżki zarodków pszennych
*3/4 szklanki posiekanych orzechów ( np. włoskich)
*2 jajka
* 3 łyżki oleju
* 5 łyzek cukru brązowego
* łyżeczka proszku do pieczenia
*1/4 lub więcej wody, żeby ciasto się "trzymało"
Wszystkie składniki mieszamy, wkładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w rozgrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni 40-50 minut.

Powiem Wam, że pyszne i zachęcam do spróbowania :)
Wczoraj całe popołudnie spędziłam na podwórku, zgrabiałam liście , pogryzione patyki, kawałki platików niewiadomego pochodzenia i zakopywałam mnóstwo małych dołków, które są wszędzie , a sprawcą ich jest mały piesek o imieniu Łatek. Duża sunia jest już starawa i raczej śpi, chociaż w gryzieniu lubi asystować:)
Dołek tu, dołek tam, a pieski mają niewinne minki :) Kocham i tak tych psotników :))
Miłego wieczoru
Monika
Bez sensu jest w kółko usprawiedliwiać swoje nieobecności. Wydarzyło sie kilka rzeczy w moim życiu i zastanawiam się kiedy ten mój pech się skończy i czy w ogóle. Nie miałam po prostu głowy do pisania czy fotografowania czegokolwiek, do życia nawet. Będzie lepiej, kolejny raz się ogarniam i myślę, że to nie ostatni raz. Na poprawę humoru upiekłam dziś megałatwe, szybkie i bardzo zdrowe ciasto marchewkowe. Dzielę się przepisem:)
CIASTO MARCHEWKOWE
* 1 szklanka płatków owsianych
*2 szklanki tartej marchewki
*pół szklanki mąki pełnoziarnistej ( ja dałam żytnią)
*pół szklanki otrąb pszennych
*2 łyżki zarodków pszennych
*3/4 szklanki posiekanych orzechów ( np. włoskich)
*2 jajka
* 3 łyżki oleju
* 5 łyzek cukru brązowego
* łyżeczka proszku do pieczenia
*1/4 lub więcej wody, żeby ciasto się "trzymało"
Wszystkie składniki mieszamy, wkładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w rozgrzanym piekarniku w temperaturze 180 stopni 40-50 minut.
Powiem Wam, że pyszne i zachęcam do spróbowania :)
Wczoraj całe popołudnie spędziłam na podwórku, zgrabiałam liście , pogryzione patyki, kawałki platików niewiadomego pochodzenia i zakopywałam mnóstwo małych dołków, które są wszędzie , a sprawcą ich jest mały piesek o imieniu Łatek. Duża sunia jest już starawa i raczej śpi, chociaż w gryzieniu lubi asystować:)
Dołek tu, dołek tam, a pieski mają niewinne minki :) Kocham i tak tych psotników :))
Miłego wieczoru
Monika
środa, 19 marca 2014
Kawa czy herbata?
.
Jestem ostatnio ogromną fanką herbat . Nawet już moja ulubiona Jacobs Kronung z dwóch łyżeczek tak nie smakuje jak dawniej. Oczywiście oprócz ciepłych napojów piję też dużo wody, ale na pewno nie tyle co latem czy wiosną. Dla mnie zima jest czasem picia herbat, ogrzewania sobie kubkiem rąk, ich smakowania i wynajdowania nowych, ciekawych smaków i połączeń. Uwielbiam herbatę zieloną, a teraz w okresie przeziębień piję również zakupiony w Egipcie hibiskus. Ma dość kwaśny smak, ale jest bardzo aromatyczny i zawiera dużo witaminy C. Zielone herbatki piję cały okrągły rok, ale zmądrzałam i parzę herbatę liściastą choć wiecej z nią kłopotu z powodu fusów ( ja parzę duży dzbanek i przecedzam sobie herbatkę do kubka ). Wybieram raczej te niearomatyzowane, ale czasem skuszę się na taką z torebki ananasową czy malinową. Zielona herbatka zawiera dużo flawonoidów, jest dobra dla serca, obniża poziom cholesterolu, wzmacnia zęby, oczyszcza organizm. Ja staram się wypijać 3-4 kubki dziennie, choć latem jest to mniej gdyż piję więcej wody.
Dzisiaj zaserwowałam sobie taką zupkę kalafiorową. Kupiłam w Carrefourze, cena około 2,30zł, była jakaś promocja. Jest tam seler, marchew, por, pietruszka i wiadomo : kalafior. Gotuje się błyskawicznie, zwłaszcza, że na noc odmroziłam ją w lodówce. Dodałam pokrojonego w kostkę ziemniaka, przyprawy i gotowe. Naprawdę polecam. Mi taka porcja starczy na dwa dni, bo chwilowo jestem sama w domku. Niskokaloryczna,zdrowa, pachnąca i świeża zupka :)
Cały mój dzisiejszy jadłospis ( teraz muszę bardzo uważać z ilością i jakością jedzenia )
Śniadanie
50 g płatków owsianych rozgotowanych z odrobiną wody, 100ml mleka i gruszka 150g.
Drugie śniadanie
60 g moreli suszonych
jabłko 200g
Obiad
porcja zupy kalafiorowej z ziemniakiem
5 pierogów " ruskich"
mandarynka
Podwieczorek
serek Danio waniliowy light 150g
jabłko 150g
50 g mieszanki studenckiej
Kolacja
kromka chleba żytniego ze słonecznikiem
2 plasterki polędwicy z pieczarkami
3 liście sałaty, kilka plastrów pomidora, dwa ogórki korniszone
jajko na twardo
kromka pieczywa ryżowego
serek wiejski 150 g 2,5% tłuszczu
A Wy jakie herbatki popijacie?
Buziaki
Monika
Jestem ostatnio ogromną fanką herbat . Nawet już moja ulubiona Jacobs Kronung z dwóch łyżeczek tak nie smakuje jak dawniej. Oczywiście oprócz ciepłych napojów piję też dużo wody, ale na pewno nie tyle co latem czy wiosną. Dla mnie zima jest czasem picia herbat, ogrzewania sobie kubkiem rąk, ich smakowania i wynajdowania nowych, ciekawych smaków i połączeń. Uwielbiam herbatę zieloną, a teraz w okresie przeziębień piję również zakupiony w Egipcie hibiskus. Ma dość kwaśny smak, ale jest bardzo aromatyczny i zawiera dużo witaminy C. Zielone herbatki piję cały okrągły rok, ale zmądrzałam i parzę herbatę liściastą choć wiecej z nią kłopotu z powodu fusów ( ja parzę duży dzbanek i przecedzam sobie herbatkę do kubka ). Wybieram raczej te niearomatyzowane, ale czasem skuszę się na taką z torebki ananasową czy malinową. Zielona herbatka zawiera dużo flawonoidów, jest dobra dla serca, obniża poziom cholesterolu, wzmacnia zęby, oczyszcza organizm. Ja staram się wypijać 3-4 kubki dziennie, choć latem jest to mniej gdyż piję więcej wody.
Dzisiaj zaserwowałam sobie taką zupkę kalafiorową. Kupiłam w Carrefourze, cena około 2,30zł, była jakaś promocja. Jest tam seler, marchew, por, pietruszka i wiadomo : kalafior. Gotuje się błyskawicznie, zwłaszcza, że na noc odmroziłam ją w lodówce. Dodałam pokrojonego w kostkę ziemniaka, przyprawy i gotowe. Naprawdę polecam. Mi taka porcja starczy na dwa dni, bo chwilowo jestem sama w domku. Niskokaloryczna,zdrowa, pachnąca i świeża zupka :)
Cały mój dzisiejszy jadłospis ( teraz muszę bardzo uważać z ilością i jakością jedzenia )
Śniadanie
50 g płatków owsianych rozgotowanych z odrobiną wody, 100ml mleka i gruszka 150g.
Drugie śniadanie
60 g moreli suszonych
jabłko 200g
Obiad
porcja zupy kalafiorowej z ziemniakiem
5 pierogów " ruskich"
mandarynka
Podwieczorek
serek Danio waniliowy light 150g
jabłko 150g
50 g mieszanki studenckiej
Kolacja
kromka chleba żytniego ze słonecznikiem
2 plasterki polędwicy z pieczarkami
3 liście sałaty, kilka plastrów pomidora, dwa ogórki korniszone
jajko na twardo
kromka pieczywa ryżowego
serek wiejski 150 g 2,5% tłuszczu
A Wy jakie herbatki popijacie?
Buziaki
Monika
środa, 5 lutego 2014
Zdrowe odżywianie- krok pierwszy- Jak wyglada mój jadłospis?
Cześć dziewczyny:)
Dziś obiecany post o zdrowym odżywianiu, o byciu FIT. Jakie sposoby stosuję, co staram sie wprowadzić w życie i co mi sie udaje. Pamiętajcie, że nie jestem dietetykiem, ani lekarzem, a moje "porady" to wnioski, to co przeczytałam i czego dowiedziałam się z różnych źródeł oraz co przetestowałam na sobie
PRZEJRZYJ SWÓJ JADŁOSPIS
Każda z Was zapewne nie raz chciałaby to i tamto zmienić, mieć tu i ówdzie mniej, a gdzie indziej znowu ciut więcej. Pierwszym krokiem do celu jest przeanalizowanie swojego jadłospisu. Ja co prawda i tak spisuję codziennie co jem, a na koniec dnia robię notatki co mogę ulepszyć, co zrobiłam źle. Polecam spisać kilka dni swój jadłospis i postarać sie wyciągnąć wnioski. Zapisujemy kiedy tzn. o której godzinie co jemy, jakie ilości i co pijemy.
CZY NIE JESZ ZA DUŻO WĘGLOWODANÓW I JAKIE ONE SĄ
U mnie jest odwieczny problem zbyt dużej ilości węglowodanów. Węglowodany to nie tylko bułki, chleb, ciasteczka itd. To także owoce i pełnoziarniste produkty. Ja miałam stale kłopot ze zbyt duzą ilością owoców i w tej chwili ograniczam sie do trzech porcji dziennie i to tak do godziny 16-17. Ogólnie zbliżajac sie do wieczora zdrowo jest coraz bardziej ograniczać węglowodany i tak staram sie robić, choć nie wyobrażam sobie posiłku bez chleba ziemniaków czy ryżu bądź makaronu. Po prostu jestem zaraz głodna.
Jeśli chodzi o węglowodany to moim zdaniem nie należy z nich całkowicie rezygnować, a starać sie je ograniczać i czerpać z dobrych źródeł tzn. pełnoziarniste pieczywo, ryż brązowy, makaron pełnoziarnisty, płatki owsiane, wszelkie otręby i zarodki zbożowe. Dodatkowe porcje to właśnie owoce, których muszę pilnować by nie przekraczać 3 porcji czyli np. jabłko średnie, kiwi i mandarynka oraz pomarańcza. Ja jem je do sniadania, na drugie śniadanie lub ostatni do podwieczorku. Przy ograniczeniu weglowodanów szybko widać efekty w postaci spadków wagi:)
WARZYWA- 5 PORCJI
O ile owoce są smaczne, słodkie i są świetnymi przekąskami o tyle, żeby dostarczyć sobie 5 porcji warzyw trzeba się juz trochę natrudzić. Porcja warzyw to nie 2 rzodkiewki czy 3 plasterki ogórka, jest to około szklanka czyli 100-150g warzyw w zależności od rodzaju. Optymalnie jest zjadać 500-750 g warzyw dziennie i to co najmniej 3 rodzaje i chociaż połowę dziennej porcji w postaci surowej. Ja często wspomagam się sokiem wielowarzywnym bądż pomidorowym choć najzdrowiej byłoby wyciskać soki samemu w domu. Dobrze byłoby, żeby jakieś warzywo było obecne w każdym głównym posiłku.Zamiast kanapki możemy przygotować sobie sałatkę lub pokrojone w słupki zabrać do pracy czy szkoły do chrupania.
| Wczorajsza kolacja- sałatka z jajkiem i wędzonym pstrągiem |
BIAŁKO
Organizmowi potrzebne jest też białko i tu moje ulubione oraz zdrowe przykłady to :
*jogurt naturalny ( nie owocowy, lepiej do naturalnego dodać owoców lub łyżkę miodu i łyżkę płatków owsianych lub musli),
*serki wiejskie ( jem na różne sposoby, na słodko z owocami, miodem lub łyżką dżemu lub na słono z warzywami takimi jak rzodkiewka, pomidor, szczypiorek, ogórek, pomidor, kukurydzą lub wszystko na raz),
*jajka ( omlety, gotowane, jajecznice z warzywami, placki - 2 jajka, 2 banany rozgniecione i kilka łyżek zarodków i smażymy po czym jemy z jogurtem lub ulubionym dżemem),
*piersi z kurczaka i indyka oraz ogólnie chudy drób oraz ryby, a zwłaszcza tuńczyk .
ZDROWE TŁUSZCZE
Wiadomo, że tłuszcz w diecie należy ograniczać jednakże jest również potrzebny organizmowi i nie można go drastycznie ograniczać, a napewno wykluczyć. Jego dobre źródła to:
*oliwa z oliwek,
*orzechy i pestki - jednakże należy się ograniczać do garstki dziennie, gdyż są kaloryczne- taka garstka mała to około 100 kalorii i dużo dobrych tłuszczy.Ja uwielbiam wszystkie orzechy i pestki. Trzeba zwrócić uwagę, aby nie były solone,
*awokado- do sałatek, na kanapki, na pasty, zamiast masła, jako dip,
*tłuste ryby-makrela, łosoś- to moje ulubione.
Teraz jak juz wiecie jakie błędy popełniacie wystarczy wprowadzać poprawki w życie metodą"małych kroczków". Pamiętajcie, że żeby mieć piękne i ZDROWE ciało nie można się głodzić.
Wkrótce pojawią się nowe posty o zdrowym odżywianiu i sporcie. Następny post będzie o tym jak jeść, kiedy, i ile oraz jakie odstępy trzeba robić między posiłkami. Jako mała motywacja mój brzuch:)
Wprowadzajcie zdrowe nawyki kochane.
Pozdrawiam
Monika
poniedziałek, 6 stycznia 2014
Kosmetyki do włosów i posiłki:)
Cześć laleczki :))
Od kilku dni nie mam ani zacięcia, ani pomysłu na posta, co gorsza nie sypiam zbyt dobrze. Przeżywam śmierć pieska Kubusia. Co prawda nie mieszkał ze mną, ale z moimi rodzicami, ale to ja go im przyniosłam i kilka lat spędzilismy razem w domu rodzinnym i gdy rodzice wyjeżdżali opiekowałam się nim. Wiem, że nie mam nad czym ubolewać, bo piesek żył 16 lat, miał naprawdę szczęśliwe życie, opiekowali się nim, jadł same rarytasy i chodził na fajne spacerki, był dla moich rodziców jak dziecko. Jednak gdzieś tam w głębi bardzo mi smutno:(((((( Na pocieszenie też , piesek nie męczył się, śmierć przyszła szybko i praktycznie do końca swoich dni mczuł się dobrze i normalnie funkcjonował. Zmarł na raka płuc .
Ale dość o tym, mam nadzieję, że wybaczycie chwilową nieobecność na blogu:) Chciałam Wam pokazać kilka moich produktów do włosów. Ciągle szukam czegoś pasującego, ale powiem Wam, że nie znalazłam jeszcze ideału.Lubię Syoss i poniżej jest cała seria dla włosów suchych czyli szampon, odżywka i spray pielęgnujący aktywowany temperaturą . Kosmetyki te są o.k, ale szału nie ma, trzeba dalej szukać.
Odżywka Garnier Fructis- nic poza pięknym zapachem
Olejek Gliss Kur- co prawda prawie już zużyłam, ale zbyt ciężki jak dla mnie. Ogólnie albo nie umiem używać olejków, albo nie są one po prostu dla mnie.
Dzisiejsze śniadanko: 2 kromeczki chleba żytniego, 50 g serka wiejskiego lekkiego i 50 g tuńczyka z wody plus pół kiwi
Drugie śniadanie: pokrojone owoce: pół kiwi, jabłko ze skórką zalane jogurtem naturalnym
A jak Wasze jadłospisy po świętach i Nowym Roku? Też lżejsze?
Jakie kosmetyki do włosów to Wasi ulubieńcy?
Pozdrawiam
Monika
wtorek, 26 listopada 2013
Jedzenie i treningi ostatnich dni :))
Cześć kochane :)))
Dzisiaj przyszedł czas, aby troszkę napisać o jedzonku i ćwiczeniach.Powiem wam, że ćwiczenia stają się trochę już monotonne i dobrze, że niedługo wejdą inne programy treningowe, bo te wszystkie, które zrobiłam są bardzo podobne. Łatwiej też nie jest, a od 6 tygodnia ma być jeszcze trudniej. Zobaczymy. Podobno dopiero w drugim miesiącu spala się dużo tkanki tłuszczowej, jak na razie na początku coś tam zauważyłam, a teraz raczej stoję w miejscu, Jakie treningi zrobiłam :
*piątek wolny
*sobota- Cardio Power and Resistance
*niedziela- Pure Cardio
*poniedziałek-Cardio Circuit
Dzisiaj będzie Cardio Recovery, a od piatku wchodzą nowe treningi np. Pure Cardio and Cardio Abs.
Z ćwiczeniami idzie mi naprawdę ładnie:) Dodatkowo byłam w sobotę na dyskotece, a w piątek tańczyliśmy przy XBoxie Kinect z Danielem 35 minut.
Z dietą jest gorzej. Akcja "Do Bożego Narodzenia bez słodyczy" idzie dobrze, jak nie zaczynam nic jeść słodkiego to wytrzymuję, ale nie mogę jeść zupełnie nic, a nic słodkiego. Ciężko mi idzie wytrzymywać te 3 godzinne przerwy miedzy posiłkami i jem zbyt dużo przegryzek, a orzechy ziemne pałaszuję codziennie i to w sporych ilościach, a one są kaloryczne.Postanowiłam, że żeby posty były ciekawsze bedę robić zdjęcia moim posiłkom co pozwoli mi też bardziej kontrolować przerwy między posiłkami i zjadane porcje.Jem całkiem normalne rzeczy.
Typowe śniadania: zazwyczaj sa to 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem i do tego był ze 2 razy pstrąg smażony na patelni teflonowej zjedzony bez skóry, chuda wędlina, serek śmietankowy do smarowania i na to pomidor i bazylia, jajko na twardo, se żółty z ketchupem, serek śmietankowy Delikate z papryką w plasterkach.
Obiady : zupy: pieczarkowa bez śmietany z kaszą jęczmienną 2 razy,pomidorowa z ryżem, barszcz ukraiński zabielany
drugie dania: pierś z kurczaka pieczona, surówka z kalafiora, cebulki i majonezu z jogurtem naturalnym i ryż- 2 razy, placki z jabłkami z patelni teflonowej, pyzy z mięsem- mała porcja ( jem w tygodniu obiady z 2 dań zazwyczaj ), gulasz z ziemniakami i surówką z marchewki.
Kolacje: są takie jak śniadania
Przegryzki: jogurt truskawkowy, jogurt śliwkowy Bakoma z ziarnami, serki wiejskie lekkie, jabłka, mandarynki, śliwki, gruszki, orzechy ziemne, pieczywo ryżowe, obrane marchewki, daktyle, kiwi- oczywiście nie wszystko na raz.
Teraz grzeszki :
*zbyt dużo tych orzeszków,
*późne przegryzanie,
*zbyt dużo kawy- piję 3 kubki- postarać sie pić dwie filiżanki,
*zbyt mało wody-pić minimum 2 litry,
*trzymać przerwy między posiłkami trzygodzinne,
*wypiłam dwa drinki w piątek- ale to nie koniec świata,
*zrezygnować z białej mąki, białego ryżu,
* jeść owsiankę i więcej płatków i otrębów
Od jutra robię zdjęcia potraw, a jutro rano zrobię w końcu zdjęcie brzucha, żebyscie mogły porównywać i żebym ja widziała zmiany.
Pozdrawiam
Monika
Dzisiaj przyszedł czas, aby troszkę napisać o jedzonku i ćwiczeniach.Powiem wam, że ćwiczenia stają się trochę już monotonne i dobrze, że niedługo wejdą inne programy treningowe, bo te wszystkie, które zrobiłam są bardzo podobne. Łatwiej też nie jest, a od 6 tygodnia ma być jeszcze trudniej. Zobaczymy. Podobno dopiero w drugim miesiącu spala się dużo tkanki tłuszczowej, jak na razie na początku coś tam zauważyłam, a teraz raczej stoję w miejscu, Jakie treningi zrobiłam :
*piątek wolny
*sobota- Cardio Power and Resistance
*niedziela- Pure Cardio
*poniedziałek-Cardio Circuit
Dzisiaj będzie Cardio Recovery, a od piatku wchodzą nowe treningi np. Pure Cardio and Cardio Abs.
Z ćwiczeniami idzie mi naprawdę ładnie:) Dodatkowo byłam w sobotę na dyskotece, a w piątek tańczyliśmy przy XBoxie Kinect z Danielem 35 minut.
Z dietą jest gorzej. Akcja "Do Bożego Narodzenia bez słodyczy" idzie dobrze, jak nie zaczynam nic jeść słodkiego to wytrzymuję, ale nie mogę jeść zupełnie nic, a nic słodkiego. Ciężko mi idzie wytrzymywać te 3 godzinne przerwy miedzy posiłkami i jem zbyt dużo przegryzek, a orzechy ziemne pałaszuję codziennie i to w sporych ilościach, a one są kaloryczne.Postanowiłam, że żeby posty były ciekawsze bedę robić zdjęcia moim posiłkom co pozwoli mi też bardziej kontrolować przerwy między posiłkami i zjadane porcje.Jem całkiem normalne rzeczy.
Typowe śniadania: zazwyczaj sa to 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem i do tego był ze 2 razy pstrąg smażony na patelni teflonowej zjedzony bez skóry, chuda wędlina, serek śmietankowy do smarowania i na to pomidor i bazylia, jajko na twardo, se żółty z ketchupem, serek śmietankowy Delikate z papryką w plasterkach.
Obiady : zupy: pieczarkowa bez śmietany z kaszą jęczmienną 2 razy,pomidorowa z ryżem, barszcz ukraiński zabielany
drugie dania: pierś z kurczaka pieczona, surówka z kalafiora, cebulki i majonezu z jogurtem naturalnym i ryż- 2 razy, placki z jabłkami z patelni teflonowej, pyzy z mięsem- mała porcja ( jem w tygodniu obiady z 2 dań zazwyczaj ), gulasz z ziemniakami i surówką z marchewki.
Kolacje: są takie jak śniadania
Przegryzki: jogurt truskawkowy, jogurt śliwkowy Bakoma z ziarnami, serki wiejskie lekkie, jabłka, mandarynki, śliwki, gruszki, orzechy ziemne, pieczywo ryżowe, obrane marchewki, daktyle, kiwi- oczywiście nie wszystko na raz.
Teraz grzeszki :
*zbyt dużo tych orzeszków,
*późne przegryzanie,
*zbyt dużo kawy- piję 3 kubki- postarać sie pić dwie filiżanki,
*zbyt mało wody-pić minimum 2 litry,
*trzymać przerwy między posiłkami trzygodzinne,
*wypiłam dwa drinki w piątek- ale to nie koniec świata,
*zrezygnować z białej mąki, białego ryżu,
* jeść owsiankę i więcej płatków i otrębów
Od jutra robię zdjęcia potraw, a jutro rano zrobię w końcu zdjęcie brzucha, żebyscie mogły porównywać i żebym ja widziała zmiany.
Pozdrawiam
Monika
piątek, 22 listopada 2013
Co jadłam, co ćwiczyłam i plany na przyszły tydzień.
Cześć kochane:))
Motywacja pisania postów spadła jakoś, wczoraj sobie uświadomiłam, że większość z Was nie chce czytać moich postów o odżywianiu i ćwiczeniach i, że wolicie posty raczej ze stylizacjami i o kosmetykach. Trochę się tym zasmuciłam, zalezy mi na wiernych czytelniczkach, ale przecież to ja mam mieć frajdę z pisania bloga i pisać go i prowadzić w sposób, który mi sprawia radość. Może mi się tylko tak wydaje :))))
CO ĆWICZYŁAM W TYM TYGODNIU:
Królowało Insanity i zrobiłam pięć treningów:
1.Plyometric Cardio Circuit
2.Cardio Cover& Resistance
3.Cardio Recovery
4.Pure Cardio
5.Plyometric Cardio Circuit.
Żaden z nich nie trwa dłużej niż 40 minut ( między 30-40 minut), także jeśli ktoś powie, że nie ma czasu na sport, to jest to zwykła wymówka. Powiem Wam, że efekty już widzę, a to dopiero pierwszy z dziewięciu tygodni:)) Zwłaszcza brzuch jakoś ładnie sie umięśnił i wysmuklił. Jutro zrobię zdjęcia figury, zwłaszcza brzucha, nóg i rąk i będę co tydzień porównywała. Wagowo jest 66kg niecałe, czyli nic praktycznie się nie zmieniło, ale nie stosuję jakiejś diety czy nie ograniczam zbytnio kalorii. Jedyne z moich ograniczeń to tłuszcz i nie jem słodyczy, a dziś nawet pozwolę sobie na drinka z Danielem.
CO JADŁAM
śniadania: 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem, do tego wędlina chuda, ser żółty lub typu Delikate- taki twarogowy i warzywka; pomidor, ogórek, papryka, oliwki.
drugie śniadania:jabłko, mandarynki, orzechy ziemne, winogrona, gruszka
obiady:zupy-pieczarkowa, fasolowa, rosół, jarzynowa, ogórkowa
drugie dania: udko z kurczaka bez skóry, ziemniaki, surówka z kapusty
spaghetti bolognese, sałata zielona z sosem
naleśniki z chudym twarogiem
kasza jęczmienna, gulasz z warzywami, marchewka z groszkiem
podwieczorki: serek wiejski, owoce
jogurt owocowy z otrębami gryczanymi
jabłka, marchewki, winogrona
kolacje: podobne do śniadań, wczoraj dla odmiany była jajecznica na parze z 2 jajek z kromką chleba żytniego.
Dziś mąż upiekł pysznego pstrąga w folii, a do tego ryż z warzywami na słodko-kwaśno:))Pychotka
Teraz GRZESZKI- co źle zrobiłam, co muszę zmienić
1. Posiłki regularne co 2,5-3 godzin.
2. Ograniczać orzechy i owoce.
3.Więcej wody niegazowanej i herbaty zielonej, a mniej kawy.
4.Wczoraj zjadłam kilka orzechów laskowych w czekoladzie, a we wtorek piekłam z dziećmi babkę w przedszkolu i też się skusiłam na kawałek. Walczę z niejedzeniem słodyczy, ale nie do końca mi to wychodzi, jednak kontynuuję akcję "Do Bożego Narodzenia bez słodyczy", gdyż dzięki niej może nie zrezygnuję całkowicie ze słodkości, ale baaardzo ograniczę ich ilość, a to też sukces.
5. Zejść jednak z tą kalorycznością posiłków ( będę jadła 1800 kalorii maksymalnie).
Najtrudniej mi robić te przerwy między posiłkami, bo ja bym jadła jeszcze częściej, najlepiej co 1,5- 2 godziny.
To by było na tyle kochane.
Pozdrawiam.
Monika
poniedziałek, 18 listopada 2013
Insanity dzień 2 i 3 i paznokcie:))
Cześć piękności:)
Ciekawa jestem co tam u Was słychać? Ja jakoś po powrocie z urlopu zderzyłam sie z szarą i zimną rzeczywistoscią i jakoś ogarnąć się nie mogę. Mam po prostu chandrę, a do tego jeszcze jutro bardzo ważne dla mnie i męża i kto wie czy nie decydujące spotkanie. No i denerwuję się.......
Jednak nie ma nic lepszego na stres niż trening. Wczoraj zaczęłam trening Insanity, a więc dziś już jestem po drugim treningu. Niestety nie można nigdzie ściągnąć sobie ( przynajmniej ja nie znalazłam) tego treningu w oryginale, ale daję radę ćwicząc z jakąś dziewczyną:)) Pierwszy dzień jest właściwie dniem, gdzie powinno się zrobić Fit Test, jednak ja z niego zrezygnowałam, bo wydaje mi się, że jeśli będzie poprawa to ją zauważę, a szkoda dnia treningowego. Wczoraj robiłam trening PLYOMETRIC CARDIO CIRCUIT. Powiem Wam, że daje w kość, na pewno nie jest to trening dla początkujących, ale dla "średniaków" spokojnie do zrobienia. Trwał około 40 minut, głównie podskoki, przeskoki, bieg, wyskoki, ale również w trakcie i na koniec rozciąganie. Miał bodajże 3 etapy, a w każdym po chyba 5 ćwiczeń robionych przez 40 sekund bodajże i tak 3 serie. Dzisiejszy trening-CARDIO POWER &RESISTANCE- był nieco krótszy skonstruowany podobnie, część ćwiczeń się powtarzała np. bieg, ale część była całkiem nowa, co bardzo lubię- lubię być zaskakiwana w treningach, a i ciało szybciej nabiera kondycji i spala tłuszcz. No i kocham interwały, po takim treningu organizm długo spala jeszcze tkankę tłuszczową.
Myślę, że treningi są dobre, zobaczymy jakie będą dalej i że efekty będą na pewno, bo trzeba niestety wykonać "niezłą robotę" podczas tych treningów, no i ćwiczy się 6 razy w tygodniu czyli bardzo często.
Zobaczcie jaka jestem mokra= trening jest naprawdę dobry.
Dzisiejsze jedzenie:
śniadanie- 2 kromki chleba żytniego , jedna z serkiem Delikate w plasterkach i pomidorem, druga z polędwicą sopocką i czerwoną papryką
drugie śniadanie - jabłko, serek wiejski
obiad- udko pieczone bez skóry, ziemniaki około 200g i marchewka z groszkiem( w sosie niestety), jabłko, mandarynka
podwieczorek- 5 daktyli, garść orzechów arachidowych, jabłko, marchewka
Na kolację planuję 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem, jedna z sopocką i pomidorem, ogórkiem, papryką plus kilka oliwek, a druga z twarogiem na słodko.Plus kiwi.
Trochę mało piłam wody, za to kawy 3, czyli za dużo.Kilka herbat zielonych też wypiłam za to. I nie wiem co ja mam z jabłkami:))) Zjadam codziennie minimum dwa do trzech, ale mogłabym więcej.
I jeszcze pokażę Wam moje paznokcie. Niestety juz wybieram kolorki ciemniejsze i bardziej stonowane, ale dokolorowałam ten granat brokatem, żeby nie był zbyt smutny:) Zdjęcie oczywiście z jabłkiem:)))))
Pozdrawiam Was
Monika
Ciekawa jestem co tam u Was słychać? Ja jakoś po powrocie z urlopu zderzyłam sie z szarą i zimną rzeczywistoscią i jakoś ogarnąć się nie mogę. Mam po prostu chandrę, a do tego jeszcze jutro bardzo ważne dla mnie i męża i kto wie czy nie decydujące spotkanie. No i denerwuję się.......
Jednak nie ma nic lepszego na stres niż trening. Wczoraj zaczęłam trening Insanity, a więc dziś już jestem po drugim treningu. Niestety nie można nigdzie ściągnąć sobie ( przynajmniej ja nie znalazłam) tego treningu w oryginale, ale daję radę ćwicząc z jakąś dziewczyną:)) Pierwszy dzień jest właściwie dniem, gdzie powinno się zrobić Fit Test, jednak ja z niego zrezygnowałam, bo wydaje mi się, że jeśli będzie poprawa to ją zauważę, a szkoda dnia treningowego. Wczoraj robiłam trening PLYOMETRIC CARDIO CIRCUIT. Powiem Wam, że daje w kość, na pewno nie jest to trening dla początkujących, ale dla "średniaków" spokojnie do zrobienia. Trwał około 40 minut, głównie podskoki, przeskoki, bieg, wyskoki, ale również w trakcie i na koniec rozciąganie. Miał bodajże 3 etapy, a w każdym po chyba 5 ćwiczeń robionych przez 40 sekund bodajże i tak 3 serie. Dzisiejszy trening-CARDIO POWER &RESISTANCE- był nieco krótszy skonstruowany podobnie, część ćwiczeń się powtarzała np. bieg, ale część była całkiem nowa, co bardzo lubię- lubię być zaskakiwana w treningach, a i ciało szybciej nabiera kondycji i spala tłuszcz. No i kocham interwały, po takim treningu organizm długo spala jeszcze tkankę tłuszczową.
Myślę, że treningi są dobre, zobaczymy jakie będą dalej i że efekty będą na pewno, bo trzeba niestety wykonać "niezłą robotę" podczas tych treningów, no i ćwiczy się 6 razy w tygodniu czyli bardzo często.
Zobaczcie jaka jestem mokra= trening jest naprawdę dobry.
Dzisiejsze jedzenie:
śniadanie- 2 kromki chleba żytniego , jedna z serkiem Delikate w plasterkach i pomidorem, druga z polędwicą sopocką i czerwoną papryką
drugie śniadanie - jabłko, serek wiejski
obiad- udko pieczone bez skóry, ziemniaki około 200g i marchewka z groszkiem( w sosie niestety), jabłko, mandarynka
podwieczorek- 5 daktyli, garść orzechów arachidowych, jabłko, marchewka
Na kolację planuję 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem, jedna z sopocką i pomidorem, ogórkiem, papryką plus kilka oliwek, a druga z twarogiem na słodko.Plus kiwi.
Trochę mało piłam wody, za to kawy 3, czyli za dużo.Kilka herbat zielonych też wypiłam za to. I nie wiem co ja mam z jabłkami:))) Zjadam codziennie minimum dwa do trzech, ale mogłabym więcej.
I jeszcze pokażę Wam moje paznokcie. Niestety juz wybieram kolorki ciemniejsze i bardziej stonowane, ale dokolorowałam ten granat brokatem, żeby nie był zbyt smutny:) Zdjęcie oczywiście z jabłkiem:)))))
Pozdrawiam Was
Monika
wtorek, 5 listopada 2013
Henna, delikatny manicure + malutkie zakupy kosmetyczne i odżywianie.
Cześć piękności :)
Dzisiaj chciałabym sie Wam pochwalić "nowymi" brwiami. Wyjeżdżam na wakacje, na nurkowanie i postanowiłam, aby uniknąć rozmazanego makijażu zrobić hennę rzęs i brwi. Rzęsy zrobione sa na czarno ( pokażę przy innym zdjęciu, bo tu są już wytuszowane), a brwi na ciemny brąz, który uważam za i tak zbyt ciemny dla mnie. Pani kosmetyczka rónież po swojemu wydepilowała mi brewki oraz niektóre niesforne włoski przycięła. Jestem bardzo zadowolona, bo wiem, że nawet bez makijażu nie będę wyglądała blado i nijak.A Wam jak sie podoba? brwi są tylko ułożone na odżywkę do brwi i rzęs:))
Chciałabym również wspomnieć, że wzięło mnie na jakieś delikatne, romantyczne lakiery i nieco też przycięłam paznokcie. Lubicie taki manicure?Moim zdaniem jest niezobowiązujący, bardzo podkreśla zadbane dłonie i pasuje do wszystkiego.
Przygotowuję się już do wyjazdu i byłam zaopatrzyć pieski w puszki na okres naszej nieobecności ( zajmie się nimi nasz kolega, który mieszka dom dalej). Kupiłam mleczko odżywcze Nivea ( nie muszę nikomu o nim mówić, bo pewnie każdy je zna, jest gęste i świetnie nawilża). Lubię to mleczko, gdy korzystam z solarium lub w ciepłych krajach, gdy skóra jest wysuszona słońcem i woda morską.
Kupiłam też szampon Clear dla kobiet, jak nigdy dotąd ostatnimi czasy zauważyłam u siebie łupież:(( No i postanowiłam sie ratować szamponem przeciwłupieżowym.Miała go może któras z Was? A może polecacie jakieś dobre szampony przeciwłupieżowe?
Mój koszyk z owocami:) Jeden mam w kuchni, a drugi w salonie. Powiem Wam, że jestem uzależniona od owoców, ale staram się je ograniczać trochę na rzecz warzyw i jeść do szesnastej.
Kupiłam również trzy rodzaje otrąb ( czy otrębów?:)), brakuje mi jeszcze żytnich, które dziś widziałam w Kauflandzie. Dosypuje do serka wiejskiego, musli, jogurtu. Mam zamiar piec na ich bazie pyszne, zdrowe ciasta i ciasteczka.
Powiem Wam, że wpadłam po uszy i ciągle przy wolnej chwili przeglądam blogi fitness i o zdrowym odżywianiu. Fascynuje mnie to na maksa.Dziś planuję trening, który trwa 88 minut i spala sie podobno 1000 kcal. Założę pulsometr i oczywiście to zmierzę:) Dam Wam znać:) Link do tego treningu:
http://www.youtube.com/watch?v=8lvKyuhdAT0
P.S Sama jestem w szoku, że umiem pisać posty o niczym :D Mam tylko nadzieje, że kogoś takie wpisy interesują :DDDD
Pozdrawiam
Monika
Subskrybuj:
Posty (Atom)
