Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jedzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2014

Kawa czy herbata?

. 
Jestem ostatnio ogromną fanką herbat . Nawet już moja ulubiona Jacobs Kronung z dwóch łyżeczek tak nie smakuje jak dawniej. Oczywiście oprócz ciepłych napojów piję też dużo wody, ale na pewno nie tyle co latem czy wiosną. Dla mnie zima jest czasem picia herbat, ogrzewania sobie kubkiem rąk, ich smakowania i wynajdowania nowych, ciekawych smaków i połączeń. Uwielbiam herbatę zieloną, a teraz w okresie przeziębień piję również zakupiony w Egipcie hibiskus. Ma dość kwaśny smak, ale jest bardzo aromatyczny i zawiera dużo witaminy C. Zielone herbatki piję cały okrągły rok, ale zmądrzałam i parzę herbatę liściastą choć wiecej z nią kłopotu z powodu fusów ( ja parzę duży dzbanek i przecedzam sobie herbatkę do kubka ). Wybieram raczej te niearomatyzowane, ale czasem skuszę się na taką z torebki ananasową czy malinową. Zielona herbatka zawiera dużo flawonoidów, jest dobra dla serca, obniża poziom cholesterolu, wzmacnia zęby, oczyszcza organizm. Ja staram się wypijać 3-4 kubki dziennie, choć latem jest to mniej gdyż piję więcej wody.






Dzisiaj zaserwowałam sobie taką zupkę kalafiorową. Kupiłam w Carrefourze, cena około 2,30zł, była jakaś promocja. Jest tam seler, marchew, por, pietruszka i wiadomo : kalafior. Gotuje się błyskawicznie, zwłaszcza, że na noc odmroziłam ją w lodówce. Dodałam pokrojonego w kostkę ziemniaka, przyprawy i gotowe. Naprawdę polecam. Mi taka porcja starczy na dwa dni, bo chwilowo jestem sama w domku. Niskokaloryczna,zdrowa, pachnąca i świeża zupka :)


Cały mój dzisiejszy jadłospis ( teraz muszę bardzo uważać z ilością i jakością jedzenia )

Śniadanie
50 g płatków owsianych rozgotowanych z odrobiną wody, 100ml mleka i gruszka 150g.
Drugie śniadanie
60 g moreli suszonych 
jabłko 200g

Obiad
porcja zupy kalafiorowej z ziemniakiem 
5 pierogów " ruskich"
mandarynka

Podwieczorek
serek Danio waniliowy light 150g
jabłko 150g
50 g mieszanki studenckiej

Kolacja
kromka chleba żytniego ze słonecznikiem
2 plasterki polędwicy z pieczarkami
3 liście sałaty, kilka plastrów pomidora, dwa ogórki korniszone
jajko na twardo
kromka pieczywa ryżowego
serek wiejski 150 g 2,5% tłuszczu

  A Wy jakie herbatki popijacie?


Buziaki
Monika

wtorek, 26 listopada 2013

Jedzenie i treningi ostatnich dni :))

Cześć kochane :)))


Dzisiaj przyszedł czas, aby troszkę napisać o jedzonku i ćwiczeniach.Powiem wam, że ćwiczenia stają się trochę już monotonne i dobrze, że niedługo wejdą inne programy treningowe, bo te wszystkie, które zrobiłam są bardzo podobne. Łatwiej też nie jest, a od 6 tygodnia ma być jeszcze trudniej. Zobaczymy. Podobno dopiero w drugim miesiącu spala się dużo tkanki tłuszczowej, jak na razie na początku coś tam zauważyłam, a teraz raczej stoję w miejscu, Jakie treningi zrobiłam :
*piątek wolny
*sobota- Cardio Power and Resistance
*niedziela- Pure Cardio
*poniedziałek-Cardio Circuit
Dzisiaj będzie Cardio Recovery, a od piatku wchodzą nowe treningi np. Pure Cardio and Cardio Abs.
Z ćwiczeniami idzie mi naprawdę ładnie:) Dodatkowo byłam w sobotę na dyskotece, a w piątek tańczyliśmy przy XBoxie Kinect z Danielem 35 minut.


Z dietą jest gorzej. Akcja "Do Bożego Narodzenia bez słodyczy" idzie dobrze, jak nie zaczynam nic jeść słodkiego to wytrzymuję, ale nie mogę jeść zupełnie nic, a nic słodkiego. Ciężko mi idzie wytrzymywać te 3 godzinne przerwy miedzy posiłkami i jem zbyt dużo przegryzek, a orzechy ziemne pałaszuję codziennie i to w sporych ilościach, a one są kaloryczne.Postanowiłam, że  żeby posty były ciekawsze bedę robić zdjęcia moim posiłkom co pozwoli mi też bardziej kontrolować przerwy między posiłkami i zjadane porcje.Jem całkiem normalne rzeczy.
Typowe śniadania: zazwyczaj sa to 2 kromki chleba żytniego ze słonecznikiem i do tego był ze 2 razy pstrąg smażony na patelni teflonowej zjedzony bez skóry, chuda wędlina, serek śmietankowy do smarowania i na to pomidor i bazylia, jajko na twardo, se żółty z ketchupem, serek śmietankowy Delikate z papryką w plasterkach.
Obiady : zupy: pieczarkowa bez śmietany z kaszą jęczmienną 2 razy,pomidorowa z ryżem, barszcz ukraiński zabielany
drugie dania: pierś z kurczaka pieczona, surówka z kalafiora, cebulki i majonezu z jogurtem naturalnym i ryż- 2 razy, placki z jabłkami z patelni teflonowej, pyzy z mięsem- mała porcja ( jem w tygodniu obiady z 2 dań zazwyczaj ), gulasz z ziemniakami i surówką z marchewki.
Kolacje: są takie jak śniadania
Przegryzki: jogurt truskawkowy, jogurt śliwkowy Bakoma z ziarnami, serki wiejskie lekkie, jabłka, mandarynki, śliwki, gruszki, orzechy ziemne, pieczywo ryżowe, obrane marchewki, daktyle, kiwi- oczywiście nie wszystko na raz. 
Teraz grzeszki :
*zbyt dużo tych orzeszków,
 *późne przegryzanie, 
 *zbyt dużo kawy- piję 3 kubki- postarać sie pić dwie filiżanki, 
 *zbyt mało wody-pić minimum 2 litry,
 *trzymać przerwy między posiłkami trzygodzinne, 
 *wypiłam dwa drinki w piątek- ale to nie koniec świata,
*zrezygnować z białej mąki, białego ryżu,
* jeść owsiankę i więcej płatków i otrębów 
Od jutra robię zdjęcia potraw, a jutro rano zrobię w końcu zdjęcie brzucha, żebyscie mogły porównywać i żebym ja widziała zmiany.

Pozdrawiam 
Monika


niedziela, 17 listopada 2013

Plany na resztę listopada.Trening, dieta.


Cześć dziewczyny :)


Tak jak obiecałam chciałam dzis zrobić podsumowanie mojego ostatniego tygodnia, który był też tygodniem urlopowym.A zatem ... było tak ...

JEDZENIE- co zazwyczaj jadłam

ŚNIADANIA- 2 jajka na twardo lub miękko, 2 małe naleśniki z dżemem figowym, truskawkowym lub miodem, kilka plasterków sera żółtego lub wędliny z drobiu, ogórki lub pomidory, pół małej pity lub kromka tostowego, 30 g sera feta, jogurt naturalny z miodem 150g lub smakowy mango lub brzoskwinia

PRZEGRYZKI
Ogólnie były to owoce typu: jabłka, gruszki, winogrona, mini banany, melony, pomarańcze , gujawy. Często piłam koktajle ze zmiksowanych z mlekiem owoców. Kilka razy był to kawałeczek pizzy lub tost hawajski z szynką i ananasem.
LUNCH I KOLACJA- były zawsze na ciepło
*kurczak pieczony piers bez skóry lub ryba ostrobok pieczona, kilka krewetek, kalmary w cieście, ryba w cieście, gulasz wołowy, kulki z mięsa mielonego z cynamonem, kwadraciki z ciasta francuskiego z mięsem mielonym w środku

*puree ziemniaczane lub ryż lub ziemniak pieczony w mundurku lub ziemniaki z groszkiem, marchewką i cukinią
*warzywa na ciepło: fasola w sosie pomidorowym, gotowany kalafior, cukinia, marchew, groszek, kotlety z grochu, kotlety z kalafiora, bakłażany i cukinie w cieście
*surówki:ogórki z jogurtem naturalnym, pomidory z cebulą, pomidory z majonezem, kapusta czerwona z majonezem, pekinka z serem żółtym i pomarańczą, pekinka z papryką, ogórkiem i pomidorem, marchewka z majonezem, soczewica z papryką i szczypiorkiem, ciecierzyca.

Popełniłam też trochę grzeszków. Wypiłam piwo i drinka podczas wyjazdu. Raz zjadłąm ryż na słodko z cynamonem na deser, raz budyń, jednego batonika z karmelem i porcję tortu na zakończenie safari.Zaczęłam od wczoraj, a właściwie przedwczoraj ponownie moją akcję"Do Bożego Narodzenia bez słodyczy" i myślę, że teraz mi się uda ją doprowadzić do końca. Urlop nie jest czasem kiedy łatwo zrezygnować ze słodyczy i alkoholu, choć i tak się bardzo ograniczałam, ale między lunchem, a kolacją było 5-7 godzin przerwy  i jak nie było owoców czy czegoś zdrowego to skusiłam się na słodycze bądź pizzę, gdyż po prostu byłam głodna. Nie jadłam też pieczywa ciemnego czy ryżu brazowego, gdyż po prostu nie było tam takich rzeczy. Piłam mnóstwo wody niegazowanej, zero coli, fanty i tego typu rzeczy, kilka razy szklaneczkę soku z ananasa i guawy.

TRENING 
Nie ćwiczyłam nic, a nic. Każdego dnia nurkowałam od 2,5-3,5 godzin, a to tez spory wysiłek. Jadłam dużo, a waga wskazuje niecałe 66kg, czyli jeszcze schudłam z 0,5-1kg.

CO ZAMIERZAM:)

DIETA

Produkty tylko pełnoziarniste.
Zero słodyczy- kontynuacja mojej akcji"Do Bożego Narodzenia bez słodyczy"
Zero alkoholu
Przerwy miedzy posiłkami 2,5-3 godzin
Dużo wody  i herbaty zielonej i czerwonej

TRENING
Zaczynam dziś trening zInsanity. Trwa on 60 dni, a więc podejmuję nowe wyzwanie. Wiele się o tym treningu naczytałam i efekty są spektakularne.Prowadzi go przystojny Shaun T. W tygodniu wykonuje się 6 treningów, a niedziela jest dniem wolnym. Treningi trwają zazwyczaj 40 minut . Podczas całego wyzwania wykonuje sie 5 testów fitness, żeby zobaczyć jak poprawia się nasza kondycja.
Pierwszy miesiąc
*Plyometric Cardio Circuit
*Cardio Power and Resistance
*Cardio Recovery
*Pure Cardio
*Cardio Abs
Drugi miesiąc
*Max Interval Circuit
*Max Interval Plyo
*Max Cardio Conditioning
*Cardio Abs
*Max Recovery














Treningi można znaleźć na youtube lub chomikuj:)

Czy ktoś ćwiczył lub chce się przyłączyć?

Pozdrawiam
Monika
























































poniedziałek, 11 listopada 2013

Moje spostrzeżenia odnośnie diety i ćwiczeń.


1         Cześć dziewczyny:)))
Post wkleił się automatycznie. Wracam w piątek

1. 1. Żeby chudnąć trzeba jeść. Na nic diety o niskiej kaloryczności, ani eliminacyjne typu białkowa, rozdzielna itp. U mnie najbardziej sprawdza się dieta między 1500, a 1800 kcal plus wysiłek fizyczny. Na takiej diecie chudnie się zdrowo, powoli i trwale. Po takiej diecie nie ma też efektu jo-jo. Polecam jeść wszystko, ograniczyć tłuszcze, wyeliminować cukier czyli rezygnujemy ze słodyczy i trzymać się postanowionej dziennej normy kalorycznej.
    2.  Codzienne ciężkie ćwiczenia nie dają efektów. Najbardziej zadowolona jestem, gdy ćwiczę co drugi dzień, ale około 80 minut wykonując 45-50 min ćwiczeń kardio ( bieżnia, orbitrek, skakanka), a resztę poświęcając różnym partiom mięśniowym nad którymi chcę popracować. Na brzuch wykonuję ćwiczenia codziennie, ale jest to krótki 10minutowy zestaw.
     3. 70 procent sukcesu to dieta, a 30 procent to trening. To prawda, mięśnie brzucha można wyćwiczyć dość szybko, ale  żeby były widoczne trzeba wydobyć je spod warstwy tłuszczu. „Robienie”  brzucha zaczyna się w kuchni.
    4.  Zauważyłam większy spadek wagi ograniczając węglowodany na kolację, a zajadając się białkiem. Nie zawsze co prawda mi się to udaje, gdyż mam dni kiedy jestem wieczorem bardzo głodna i nie daję rady bez chleba, ale 3 razy w tygodniu moja kolacja to duża porcja twarogu, serka wiejskiego, jajecznica lub jajka gotowane z warzywami.
    5.  Myślę, że każdy musi dobrać najlepszy, najbardziej skuteczny dla siebie trening, który sprawia mu przyjemność. Jeśli robimy coś z przymusu to nie zda to egzaminu na dłuższa metę. Ja uwielbiam bieganie, głównie bieżnię i wydaje mi się, że jest to najbardziej odpowiednie dla mnie kardio.
    6.  Szklanka ciepłej wody z połowa cytryny na czczo super podkręca metabolizm. I nie ma tutaj co dyskutować, u mnie świetnie się sprawdza. Można osłodzić miodem.
    7.  Jem tylko pieczywo pełnoziarniste, unikam przetworzonej, białej mąki. Makarony tylko pełnoziarniste i brązowy ryż. Nie można zapominać o kaszy, ja lubię jaglaną i jęczmienną najbardziej, ale jem też gryczaną, wybieram nieprażoną     

8. Uważam na owoce o wysokiej ilości cukru : banany, winogrona, gruszki, śliwki. Nie unikam ich, ale uważam ile ich jem i nieco ograniczam ich ilość. Staram się po 17 tej już nie jeść owoców. U mnie najlepiej sprawdzają się na drugie śniadanie oraz na deserek po obiedzie.
9.  Przy regularnych treningach czuję poprawę przemiany materii. Jeszcze długo po treningu spala się kalorie pomimo tego że już się nie trenuje. Dlatego warto ćwiczyć. W dni „nietreningowe” staram się jeść nieco mniej nawet jeśli nie chcę redukcji wagi.
110.   Piję ogromne ilości wody niegazowanej, minimum 1,5 l. Do tego dochodzi herbata zielona kilka szklanek dziennie. Lubię również herbaty owocowe i ziołowe, zwłaszcza miętę i rumianek. Podobno pijąc 3 filiżanki herbaty zielonej dziennie spala się więcej od 40-100 kalorii.
11.   Im więcej ćwiczę, tym więcej mam mięśni i tym więcej kalorii mogę jeść, bo mięśnie spalają więcej kalorii. Więcej mięśni=więcej spalonych kalorii.
Pozdrawiam 
Monika














sobota, 26 października 2013

Miks zdjęć 01.

Hej kochane:)  
Dziś przychodzę do Was z małym miksikiem zdjęć zrobionych przez ostatnie dni.Zamówiłam statyw do aparatu i czekam, aż przyjdzie, więc prawdopodobnie będzie więcej stylizacji, bo nie będę musiała nikogo prosić o robienie fotek. Póki co zostawiam Was ze zdjęciami i życzę miłego weekendu:))


 1.pyszny jogurcik z musli i owocami w Mc Cafe



 2.Zajęcia rytmiki w przedszkolu.




 3. Kurcze, robienie ludzików z żołędzi jest takie ciekawe :)


 4. Zęby po usunięciu kamienia:)plus ulubiony błyszczyk Goodbye appetite.


 5. Dietetyczna kolacyjka


 6. Makijaż delikatny.


 7. Żyrafowy kubek. Nawet rączkę ma w kształcie żyrafy:) słodki:*


 8. Buty z Tally Weijl, odkopane, z tamtego roku, już w użytku.


 9. Wcinam dużo owoców. A jesień mnie rozpieszcza różnorodnością rodzajów jabłek.


 10. Ulubiony tonik i odżywka Gliss Kur


 11. Włosy po umyciu:))) Szopa nie do ogarnięcia:))


 12. Żel pod prysznic z olejkiem, super nawilża, no i ten zapaszek melonowy. Kupiłam W Kauflandzie w promocji 5,99zł.



13. Jeśli chodzi o ciuchy to jesienią wole szaro-bure, ale pazurki uwielbiam rzucające się w oczy:)


Do następnego kochane:)
Pamiętajcie o przestawieniu czasu( śpimy godzinę dłużej)

Pozdrawiam
Monika